Partner Partner Medialny

Gwiazdy polskiego wioślarstwa - Weronika Deresz

Deresz

Klub: WTW Warszawa
Data urodzenia: 05.09.1985 r.
Miejsce zamieszkania: Warszawa
Stan cywilny wolny
Wzrost: 170 cm
Data rozpoczęcia wiosłowania: 1998 rok
Zainteresowania: podróże, języki obce, ekonomia, filmografia Pedro Almodovara

Weronika Deresz jest obecnie najstarszą zawodniczką wioślarskiej reprezentacji narodowej i według światowych statystyk w najlepszym wieku do osiągania wyników na najwyższym poziomie międzynarodowym. Być może jest to przesłanie do uzyskania historycznego wyniku olimpijskiego w tej konkurencji naszego wioślarstwa podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Dwójkę podwójną wagi lekkiej kobiet do konkurencji olimpijskich wprowadzono od Igrzysk 1996 roku w Atlancie. Polska dwójka startowała w Igrzyskach w tym czasie dwukrotnie - w 2000 roku w Sydney i w 2004 roku w Atenach i w obu przypadkach „szlakową” naszej osady była Ilona Mokronowska - zajmując kolejno ósme miejsce w Sydney z partnerką Elą Kuncewicz oraz szóste w Atenach z Magdą Kemnitz. Od tamtego czasu polskim reprezentantkom w tej konkurencji nie udawało się zdobyć kwalifikacji olimpijskiej. Zarówno w kwalifikacjach przed Igrzyskami w Pekinie, jak i w Londynie, w reprezentacyjnej dwójce wiosłowała dla odmiany Weronika Deresz. Jednak według starego porzekadła „że do trzech razy sztuka” - cierpliwa, a przy tym zawzięta zawodniczka Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego w trzecim swoim podejściu, z trzecią partnerką te kwalifikacje zdobyła w ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata Seniorów we francuskim Aiguebelette.

Weronika do wioślarstwa trafiła przypadkowo osiemnaście lat temu mając 13 lat, a było to pod koniec szóstej klasy Szkoły Podstawowej (w tym czasie szkoły podstawowe były ośmioletnie - przyp. red.). Jak sama wspomina

„...poszłam na Piknik Olimpijski, organizowany tradycyjnie każdego roku na warszawskiej Kępie Potockiej, gdzie stoisko z ergometrami wioślarskimi prowadził Kajetan Broniewski (obecnie Dyrektor Departamentu Sportu Wyczynowego w Ministerstwie Sportu - przyp. red.) i on namówił mnie do rozpoczęcia treningów. Kajetan Broniewski był również moim pierwszym trenerem w klubie - Warszawskim Towarzystwie Wioślarskim, który niezmiennie od pierwszego treningu po dzień dzisiejszy reprezentuję...”

To, że rozpoczęła treningi wioślarskie nie wzbudziło specjalnych emocji w otoczeniu małej wiekiem i wzrostem Weroniki, gdyż jak pamięta zawsze była dzieckiem aktywnym fizycznie. Interesowała ją rywalizacja i uczestniczyła we wszystkich możliwych zawodach sportowych.

„...Koledzy, nauczyciele i rodzina potraktowali to jako kolejny przejaw mojego sportowego „bzika”, a kiedy coraz bardziej okazywało się, że wiosła to nie tylko chwilowe zauroczenie, zaczęły się od wszystkich pojawiać pytania dlaczego akurat poświęciłam czas tym ...”kajakom”. Na marginesie niestety muszę powiedzieć, że większość ludzi w moim otoczeniu i nie tylko, myliło wioślarstwo z nieco bardziej „turystycznie” popularnym w Polsce kajakarstwem. Jednak nigdy mnie to nie denerwowało, że ludzie do dzisiaj zresztą mylą obie te dyscypliny. Wręcz przeciwnie, zamiast się złościć cierpliwie odpowiadam na pytania o wioślarskie detale. Wioślarstwo to w naszym kraju, inaczej niż w zachodniej Europie czy za oceanem, wciąż tzw. „sport niszowy” i bardzo zależy mi, aby jak najwięcej osób się do niego zbliżyło i poznało jego piękno...”

Pierwszymi startami, w których wystartowała Weronika Deresz, raptem po niespełna dwóch miesiącach pływania na łódce wioślarskiej, były Mistrzostwa Polski Młodzików w Kruszwicy w 1998 roku.

„...Tamtego startu nigdy nie zapomnę, ponieważ w jego trakcie wywróciłyśmy się i to na stosunkowo tak mało wywrotnej łodzi jaką jest czwórka podwójna ze sterniczką, natomiast moim pierwszym sukcesem sportowym na mecie wioślarskiej rywalizacji był brązowy medal Mistrzostw Warszawy, także w czwórce podwójnej. Pamiętam, że stojąc na podium rozpierała mnie niebywała duma. W młodzikach nawet takie regionalne zawody były dla mnie ogromnym przeżyciem. Wiadomo, że później przyszły medale z dużo ważniejszych imprez, jednak te pierwsze sportowe sukcesy wspominam z największym rozrzewnieniem...”

3

Wioślarstwo jest sportem pięknym i wciągającym, ale zarazem dość ciężkim w treningu, wymagającym także wytrwałości i konsekwencji wobec siebie. Bywają więc także w trakcie jego uprawiania kryzysy i zniechęcenia. Weronika przechodziła taki okres w wieku juniorki. Jak sama mówi, że wpływ na to miały decyzje ówczesnego selekcjonera Kadry Narodowej Juniorów, który według niej wyżej sobie cenił parametry fizyczne niż wynik sportowy uzyskany na mecie.

„...Jako, że reprezentowałam parametry somatyczne standardowej zawodniczki wagi lekkiej, usłyszałam, że jestem za mała by liczyć się w reprezentacji i lepiej bym poszukała sobie innego sportu. Bardzo mnie to wtedy zabolało i „podcięło skrzydła”, ale i wyzwoliło chęć udowodnienia, że tamten osąd mojej osoby był błędny...”

1

Największe sukcesy na arenie międzynarodowej Weronika Deresz zaczęła osiągać w reprezentacji młodzieżowej. W latach 2006 i 2007 zdobyła wspólnie z Karoliną Widun kolejno brązowy i złoty medal Młodzieżowych Mistrzostw Świata w swojej koronnej konkurencji - dwójce podwójnej wagi lekkiej. Natomiast kolejny rok 2008 przyniósł zawodniczce mieszane uczucia. Z jednej strony zabrakło tylko jednego miejsca i 3,75 sek., aby zakwalifikować się do swoich pierwszych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, z drugiej strony zdobyła w tym roku dwa srebrne medale w innych imprezach mistrzowskich. Wspólnie z Iloną Mokronowską w Mistrzostwach Europy Seniorek w dwójce i w Mistrzostwach Świata Seniorek z I. Mokronowską, M. Kemnitz i M. Myszk w czwórce podwójnej wagi lekkiej. A kiedy wydawało się, że wszystko dalej będzie już szczęśliwie dla Weroniki się rozwijało, przyszły kolejne niezbyt pomyślne dla niej lata. W dwójce w kolejnym czteroleciu startowała każdego roku z inną partnerką i chyba głównie przez to w 2009 i 2010 roku przegrała miejsce w reprezentacyjnej dwójce. Niezadowalające też były „zastępcze” w tych latach występy w czwórce podwójnej wagi lekkiej i jedynce. Niestety też w roku 2011 (XV m. z M. Kemnitz w Mistrzostwach Świata Seniorek), ani w 2012 (V m. z J. Halko w Finałowych Regatach Kwalifikacyjnych) nie udało się jej zakwalifikować do kolejnych Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Jednak na koniec tamtego cyklu olimpijskiego, w końcówce sezonu 2012 roku, jakby na osłodę goryczy i na zachętę do dalszej wytrwałej pracy Weronika Deresz (wraz z partnerkami - M. Kemnitz, J. Halko i A. Renc) zdobyła złoty medal Mistrzostw Świata Seniorek w czwórce podwójnej wagi lekkiej i czwarte miejsce (z A. Renc) w Mistrzostwach Europy Seniorek w dwójce podwójnej wagi lekkiej.

2

Zdecydowanie lepiej rozpoczęło się czterolecie przygotowań do Igrzysk Olimpijskich 2016 roku w Rio de Janeiro. W 2013 roku na początek sezonu w majowych Mistrzostwach Europy Seniorek w Sewilli wspólnie z młodziutką i mało doświadczoną Katarzyną Wełną zdobyła brązowy medal w dwójce. Wprawdzie gorzej już było w Mistrzostwach Świata w koreańskim Chungju (X miejsce w dwójce), to jednak dwa kolejne sezony były oznaką stabilizacji przede wszystkim składu osobowego dwójki, co dało także wymierne efekty. Wspólnie z klubową koleżanką Joanną Dorociak w kolejnych dwóch Mistrzostwach Świata Seniorek (Amsterdam 2014 i Aiguebelltte 2015) zajmowała ósme miejsca, co w efekcie dało upragnioną kwalifikację olimpijską, a na Mistrzostwach Europy Seniorek w Poznaniu przed własną publicznością jej dwójka zdobyła jeden z trzech dla polskiej reprezentacji medali (brązowy medal dwójki podwójnej wagi lekkiej W. Deresz - J. Dorociak).

4

Zapytaliśmy Weronikę o jej ocenę swoich sukcesów w sporcie i w życiu oraz o jej marzenia.

Co uważasz za swój największy sukces w sporcie i w życiu?

Moimi największymi sukcesami sportowymi są dotychczas zdobyte medale Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy. W życiu prywatnym zaś za sukces uważam krąg wspaniałych przyjaciół, zdrowie i niezłą sytuacje finansową. Niezmiennie jednak wierzę, że zarówno w sporcie jak i w życiu, wszystko, co najlepsze, wciąż dopiero przede mną!

Co zdecydowało, że chcesz uprawiać wioślarstwo na najwyższym poziomie światowym?

Uprawiam wioślarstwo, ponieważ kocham ten sport od prawie 18 lat. A to, że udało mi się osiągnąć światowy poziom jest „efektem ubocznym” mojej pasji i solidnej pracy treningowej. Dla mnie to ogromny przywilej móc być reprezentantką Kadry Narodowej, startować z orzełkiem na piersi i móc walczyć o medale najważniejszych światowych imprez sportowych. Robię to, co kocham, czasem naprawdę dobrze mi to wychodzi, więc czego chcieć więcej od życia?

Co chciałabyś osiągnąć w sporcie i jakie są Twoje następne cele sportowe?

Moim najważniejszym celem sportowym jest wywalczenie medalu Igrzysk Olimpijskich w Rio. To moje pierwsze Igrzyska i chcę wykorzystać szansę, która przede mną stoi w 100%. Obecnie każdy mój dzień podporządkowany jest jak najlepszej pracy treningowej, by dogonić światową czołówkę i za 7 miesięcy jak równy z równym stanąć do walki o medale.

Co dało Ci uprawianie wioślarstwa?

Wioślarstwo dało mi cudowne sportowe dzieciństwo, wieloletnie przyjaźnie i masę wspaniałych wspomnień. Poza tym sport ten nauczył mnie wytrwałości w dążeniu do celu, pracowitości, pokory i odwagi w walce o swoje marzenia.

Co chciałabyś robić po skończeniu uprawiania wioślarstwa na światowym poziomie?

Kiedy zakończę etap wyczynowego uprawiania sportu, chciałabym działać na rzecz rozwoju wioślarstwa. Mam kilka ciekawych pomysłów, których realizacja byłaby spełnieniem moich marzeń zawodowych.

Jakie są Twoje marzenia i jak widzisz swoje życie za 10 lat?

Moje marzenia są całkowicie zwyczajne. Chciałabym stworzyć szczęśliwą rodzinę, być otoczona kręgiem serdecznych i pozytywnych ludzi, z którymi będę mogła dzielić mój czas i liczne pasje. Poza tym marzy mi się odwiedzenie każdego państwa świata, uwielbiam podróżować!

Jakbyś nie uprawiała wioślarstwa to jakim innym sportem chciałabyś się zajmować?

Nim związałam się z wioślarstwem na dobre, trenowałam lekkoatletykę, łucznictwo i judo. Sądzę, że gdyby nie miłość do wioseł, pozostałabym przy którymś z tych sportów.

Jak oceniasz pozycję swojej osady w światowej rywalizacji?

Konkurencja dwójki podwójnej wagi lekkiej charakteryzuje się bardzo małymi różnicami czasowymi między osadami meldującymi się na mecie oraz dużą rotacją w czołówce światowej. Nasze obecne 8 miejsce na świecie, jest równie bliskie medalowi, jak i finałowi C. Dlatego dokładamy wszelkich starań, by być na fali wznoszącej i zmieścić się w pozycjach medalowych.

Jakie treningi są dla Ciebie najtrudniejsze i których najbardziej nie lubisz?

Najbardziej nie lubię długich, zimowych ergometrów, zwyczajnie mnie one nudzą. Sto razy bardziej wolę treningowe kilometry realizować w postaci biegu lub nart biegowych. A na wodzie każdy trening daje mi dużą satysfakcję.

Jak wygląda Twój typowy dzień w domu, a jak na zgrupowaniu?

Nie ważne gdzie, ale każdy mój dzień zaczyna się od dwóch kaw. Różnice pojawiają się z biegiem dnia. Na obozach realizujemy 2 -3 treningi dziennie, baza treningowa i stołówka jest na miejscu, więc dzień ma swoją prostą rutynę. Natomiast w Warszawie trenuję w zmiennych godzinach, dużo czasu pożerają dojazdy, korki, załatwianie drobnych spraw, a po zrealizowaniu pracy treningowej chciałoby się znaleźć jeszcze czas dla przyjaciół, najbliższych oraz życie kulturalne.

Co lubisz robić poza wioślarstwem?

Moją drugą wielką pasją poza sportem jest podróżowanie. Co roku staram się odwiedzić miejsca na świecie, w których jeszcze nie byłam, pasjonuje mnie poznawanie innych kultur, stąd też moje zamiłowanie do nauki języków obcych. Moje inne zainteresowania związane są z ekonomią, inwestycjami na rynkach giełdowych i walutowych.
Poza tym jestem właścicielką dwóch kotów, starego kabrioleta i rozmiłowana w filmografii Pedro Almodovara.

Co chciałbyś przekazać młodym wioślarzom, którzy dopiero zaczynają Swoją przygodę z wioślarstwem?

Wiosła to sport wymagający dużego nakładu pracy, sukces przychodzi dopiero z czasem, razem z tysiącami przewiosłowanych kilometrów, więc nie zniechęcajcie się pochopnie! „Nie istnieje droga na skróty do miejsca, do którego dojść warto – cytując Claude Monet’a.

Weronika Deresz jest jedną z tych, która potrafiła pogodzić wyczynowe uprawianie sportu z codziennymi obowiązkami szkolnymi. Swoją edukację rozpoczynała w 1993 roku w Szkole Podstawowej nr 65 im. Wł. Orkana w Warszawie, a następnie kontynuowała w XXVII Liceum Ogólnokształcącym im. J. Dąbrowskiego obok obecnej siedziby PZTW. Obecnie jest absolwentką Międzywydziałowych Studiów Europejskich Uniwersytetu Warszawskiego i posiada znajomość sześciu języków obcych - biegłą angielskiego i włoskiego oraz podstawową łaciny, niemieckiego, hiszpańskiego i greckiego.

Największe osiągnięcia Weroniki Deresz

Brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Świata w dwójce podwójnej wagi lekkiej – Hazewinkel 2006
Srebrny medal Akademickich Mistrzostw Świata w dwójce podwójnej wagi lekkiej – Troki 2006
Złoty medal Młodzieżowych Mistrzostw Świata w dwójce podwójnej wagi lekkiej – Strathclyde 2007
Srebrny medal Mistrzostw Świata Seniorów w czwórce podwójnej wagi lekkiej – Linz 2008
Srebrny medal Mistrzostw Europy Seniorów w dwójce podwójnej wagi lekkiej – Ateny 2008
V miejsce Mistrzostw Świata Seniorów w czwórce podwójnej wagi lekkiej – Poznań 2009
Złoty medal Akademickich Mistrzostw Świata w dwójce podwójnej wagi lekkiej – Szeged 2010
Złoty medal Mistrzostw Świata Seniorów w czwórce podwójnej wagi lekkiej – Plovdiv 2012
IV miejsce Mistrzostw Europy Seniorów w dwójce podwójnej wagi lekkiej – Varese 2012
Brązowy medal Mistrzostw Europy Seniorów w dwójce podwójnej wagi lekkiej – Sewilla 2013
Brązowy medal Mistrzostw Europy Seniorów w dwójce podwójnej wagi lekkiej – Poznań 2015

apm

Zawodnik Trener